W środę, 14 października, przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego przy alei Szucha w Warszawie odbył się protest przeciwko zaprzysiężeniu Macieja Berka na sędziego tej instytucji. Wśród uczestników manifestacji znaleźli się działacze Klubów „Gazety Polskiej” z Piotrkowa Trybunalskiego i Tomaszowa Mazowieckiego, w tym radna Sejmiku Województwa Łódzkiego z Prawa i Sprawiedliwości, Beata Dróżdż.
Protestujący zgromadzili się przed gmachiem Trybunału w momencie, gdy Maciej Berek oraz inni nowo wybrani sędziowie przyjeżdżali do siedziby instytucji. Grupa manifestantów usiłowała zablokować ich wjazd, co spowodowało interwencję policji. Policjanci odsunęli protestujących od bramy wjazdowej.
Podczas wjazdu samochodu z Maciejem Berkiem i innymi sędziami na teren Trybunału, manifestanci krzyczeli hasła takie jak: „Uzurpator!”, „Targowica”, „Zamach stanu!”. Ponadto odśpiewali „Rotę” oraz hymn państwowy. Według informacji przekazanych przez PAP, po przyjeździe Maciej Berek i pozostali sędziowie spotkali się z prezesem Trybunału Konstytucyjnego, Bogdanem Święczkowskim.
Prezes Święczkowski poinformował, że Maciej Berek nie zostanie dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania odpowiedzi od prezydenta Karola Nawrockiego, który ma potwierdzić, że uznaje ślubowanie złożone w środę w Sejmie „za złożone w jego obecności”. Według prezes Święczkowskiego, pismo w tej sprawie zostanie skierowane do prezydenta jeszcze w środę.
Po odjeździe samochodu z Maciejem Berkiem, protestujący ponownie ustawili barierki wzdłuż ogrodzenia Trybunału, które wcześniej zostały usunięte przez policję.
Spór wokół ślubowania Macieja Berka jest elementem szerszej debaty politycznej i prawnej dotyczącej funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego oraz sposobu obsadzania jego stanowisk sędziowskich. Protestujący sprzeciwiają się procedurze, którą uznają za niezgodną z prawem.
Źródło: epiotrkow.pl




